Jeśli budujesz społeczność na insy.io lub sprzedajesz dostęp do swoich treści w modelu abonamentowym to jedno z najważniejszych pojęć, jakie musisz zrozumieć (poza anulowaniami) jest mrr (monthly recurring revenue). Może Ci się wydawać, że to kolejna cyferka w arkuszu, ale to w głównej mierze wskaźnik pokazujący wzrost Twojego internetowego biznesu.
Mrr... Mrrr....
MRR to nie jest odgłos zadowolonego dachowca, choć przyznamy - widok rosnących słupków na wykresie potrafi wprawić w podobny stan błogości.

W świecie subskrypcji to miesięczny przychód powtarzalny. To ta magiczna kwota, którą co miesiąc widzisz na koncie dzięki temu, że ludzie kochają Twoje treści i chcą w nich zostać na dłużej.
Jest to ważniejszy wykres, niż jednorazowa sprzedaż, ponieważ wiesz ile zarobisz w przyszłym miesiącu lub jesteś w stanie to precyzyjnie określić na podstawie wskaźnika rezygnacji (tzw. churn rate) i panelu na insy.io, nie musisz co rano gonić za nowym klientem, a samo w sobie mrr pozwala Ci planować inwestycje. Wiesz czy stać Cię na nową kamerkę, softboxa albo asystenta do delegowania zadań.
Jak obliczyć MRR?
Istnieją dwa główne sposoby w zależności od skomplikowania Twojego cennika, jeden to po prostu sumowanie subskrypcji. przykład: jeśli masz 50 subskrybentów płacących po 100 zł miesięcznie, twój mrr wynosi 5 000 zł.
Drugi to liczenie ARPU (average revenue per user), jeśli masz wielu klientów na różnych planach, możesz użyć średniego przychodu na użytkownika. mrr = całkowita liczba klientów × średni miesięczny przychód na użytkownika.
Warto pamiętać, że prawdziwa analiza zaczyna się wtedy, gdy masz do wykorzystania nieprzygotowanie na lekcji matematyki, a pani wywołuje Cię do tablicy, ale w biznesie nie skończy się to jedynką, a po prostu mniejszą wypłatą.
Swoje mrr rozbijamy często na czynniki pierwsze:
- new mrr - przychód od nowych klientów
- expansion mrr - dodatkowy przychód od obecnych klientów
- churn mrr - przychód stracony przez osoby, które zrezygnowały z subskrypcji
Czy to jest serio takie ważne? Trochę - bo możesz mieć 5 000 zł mrr i czuć się jak król życia, ale jeśli co miesiąc wpada Ci 2 000 zł od nowych osób, a ucieka 2 500 zł od starych, to Twój biznes powoli tonie, mimo że na pierwszy rzut oka wszystko wygląda „mrr-uśnie”.
Co wliczamy w MRR?
Większość osób popełnia błędy w obliczeniach z powodu swojego ego i sztucznego kolorowania. Nie wliczamy w płatności jednorazowych! MRR to tylko subskrypcje, jeśli sprzedasz komuś dodatkowego e-booka za 200 zł poza abonamentem to tego nie doliczaj. To przychód, ale nie powtarzalny.
Jeśli klient zapłacił 1200 zł za rok z góry, do mrr dopisujesz tylko 100 zł miesięcznie przez 12 miesięcy. Dopóki ktoś nie zapłaci pierwszej złotówki to nic nie generuje, więc nie warto jest wliczać osoby na trialach.
Jak zwiększyć MRR w swoim produkcie w insy.io?
Musimy być zafiksowani na punkcie retencji (czyli sprawić, by nikt nie chciał wyjść), złota zasada mówi, że najtańszy pieniądz to ten, który już masz. Pozyskanie nowego klienta zawsze kosztuje czas, reklamy i energię, a utrzymanie obecnego czysty zysk. Mamy taktyki takie jak dawkowanie wiedzy, ale na dłuższą metę nie da się tego robić, dlatego z klientem musimy budować relację, a nie zapraszać go do biblioteki plików. Fakt! Ludzie przychodzą dla notatek - tylko pytanie brzmi czy oferujesz coś czego nikt nie znajdzie w internecie? Jeśli tak to nie musisz czytać tego fragmentu:
Ludzie przychodzą dla treści, ale zostają dla społecznośc i Twojej obecności. Jeśli klient poczuje się zaopiekowany i znajdzie to, czego szukał, Twój churn drastycznie spada.
Poproszę zestaw powiększony
Upselling to najprostszy sposób na zwiększenie przychodu bez szukania nowych ludzi. Na insy.io możesz łatwo różnicować pakiety i pokazywać klientom, że „za miedzą trawa jest bardziej zielona”. Twoja oferta powinna rosnąć razem z klientem, jeśli zaczął od e-booka to zaproponuj mu przejście do zamkniętej grupy z rabatem na pierwszy miesiąc.
Dzięki insy.io cała reszta, czyli płatności i dostępy dzieją się same. Ty zajmujesz się strategią, a my tym, żeby wzory na tablicy zawsze wychodziły na Twoją korzyść.
Na sam koniec, kiedy zamkniesz już laptopa i spojrzysz na statystyki w swoim panelu, przypomnij sobie jedną rzecz: w biznesie internetowym spokój ma konkretny dźwięk.
Dołącz do nas i spraw, by Twój projekt zaczął mruczeć na dobre.
