Większość twórców którzy budują płatne społeczności skupia się na jednym kanale pozyskiwania członków: własnych mediach społecznościowych. Posty, stories, rolki, live'y.
Marketing organiczny działa i będzie działał póki algorytmy różnych aplikacji nie będą sukcesywnie rozpoznawały czy to reklama czy też nie. Na dzień pisania tego artykułu panel profesjonalny na Facebooku sprawia, że pokazujesz się na tablicy innych, a Instagram faworyzuje testowe reelsy. Niezależnie od tego czy Twoje materiały viralują po internecie to jeszcze jest konwersja, a to najgorszy wróg tych wszystkich słodkopierdzących statystyk, które mówią Ci, że masz przecież 5 mln wyświetleń. Każdy wie, że nie przekłada się to na zakupy i często jesteś w bańce, gdzie oglądają Cię osoby bez budżetu, bez intencji zakupowej itp.
Afiliacja to sposób żeby wyjść poza tę bańkę i pozwolić innym ludziom rozwijać twoją społeczność w zamian za prowizję od każdego pozyskanego członka. Brzmi prosto, bo w gruncie rzeczy proste jest. Ale żeby działało, trzeba to zorganizować porządnie.
Czym właściwie jest afiliacja w kontekście płatnej społeczności
Model jest następujący. Dajesz komuś unikalny link do swojej społeczności. Ta osoba poleca cię swojej publiczności, na swoim kanale, w swoim stylu. Kiedy ktoś kliknie w ten link i dołączy do twojej społeczności, partner dostaje prowizję od tej sprzedaży.
W przypadku subskrypcji miesięcznych działa to jeszcze lepiej niż przy jednorazowych produktach, bo prowizja może być wypłacana cyklicznie tak długo jak ten użytkownik zostaje w społeczności. Partner ma więc motywację nie tylko do przyciągania nowych ludzi, ale do przyciągania dobrych ludzi, którzy zostają na dłużej.
Kto może być twoim partnerem
Tutaj większość twórców myśli zbyt wąsko. Pierwsza myśl to "znajdę influencera z dużym zasięgiem." To może działać, ale nie jest jedyną ani nawet najlepszą opcją.
Zadowoleni członkowie twojej społeczności. To często najlepsi partnerzy ze wszystkich. Mówią o twojej społeczności z autentycznego doświadczenia, polecają ją ludziom podobnym do siebie i ich rekomendacje są wiarygodne w sposób w jaki żaden influencer nie jest. Wystarczy dać im link i motywację finansową.
Twórcy z mniejszymi, niszowymi publicznościami. Ktoś kto ma 2000 obserwujących w dokładnie twojej niszy jest często bardziej wartościowym partnerem niż ktoś z 50 000 obserwujących w tematyce ogólnej. Konwersja jest wyższa, bo trafiacie do dokładnie tych samych ludzi.
Osoby które działają w pokrewnych tematach. Jeśli prowadzisz społeczność dla freelancerów zajmujących się copywritingiem, dobrym partnerem może być ktoś kto prowadzi kurs o produktywności dla twórców albo twórca newslettera o marketingu treści.
Jak ustalić prowizję
Nie ma jednej właściwej odpowiedzi, ale jest kilka zasad które pomagają ustalić coś sensownego.
Przy subskrypcjach miesięcznych standardem jest prowizja od pierwszej płatności w przedziale 20 do 50 procent, albo mniejsza prowizja ale wypłacana co miesiąc tak długo jak member zostaje. To drugie rozwiązanie jest droższe dla ciebie w długim terminie, ale znacznie bardziej motywujące dla partnera, bo tworzy pasywny przychód po jego stronie.
Przykład który widać w programach dostępnych na Insy to model 40% prowizji od pierwszej płatności plus 10% recurring od każdej kolejnej. Partner dostaje solidną kwotę za pozyskanie nowego użytkownika i mniejszą, ale regularną prowizję za każdy miesiąc który ten członek zostaje. To uczciwy model który motywuje do polecania wysokiej jakości, a nie byle kogo.
Prowizja musi mieć sens przy twoich marżach. Policz ile zarabiasz na jednym użytkowniku przez cały czas jego subskrypcji i ustal prowizję jako rozsądną część tej liczby. Nie opłaca się być zbyt skąpym, bo partnerzy szybko to wyczują i nie będą się przykładać. Nie opłaca się też rozdawać połowy każdej płatności jeśli twoje koszty operacyjne są wysokie.
Panel partnera na Insy
Jednym z powodów dla których warto prowadzić płatną społeczność na platformie która obsługuje afiliację natywnie jest to, że unikasz samodzielnego śledzenia kto skąd przyszedł, ręcznego liczenia prowizji i przelewania pieniędzy na ręcznie.
Na Insy każdy partner ma dostęp do własnego panelu, w którym widzi swoje wyniki w czasie rzeczywistym: łączne zarobki, oczekujące wypłaty, już wypłacone środki, liczbę leadów, konwersje i współczynnik konwersji. Ma też swój unikalny link do każdego programu partnerskiego do którego dołączył.
Z drugiej strony jako twórca możesz tworzyć własne programy partnerskie, ustalać warunki prowizji i śledzić kto generuje wyniki. Cały przepływ pieniędzy jest obsługiwany przez platformę, więc nie musisz ręcznie pilnować kiedy i komu wypłacić.
Dodatkową funkcją jest to, że partnerzy mogą przeglądać dostępne programy i dołączać do tych które pasują do ich tematyki. To oznacza, że jako twórca możesz pozyskiwać partnerów nie tylko aktywnie ich szukając, ale też przez to że twój program jest widoczny dla osób które już szukają czegoś do promowania.
Jak uruchomić program partnerski krok po kroku
Zacznij od członków swojej społeczności. Zanim zaczniesz szukać zewnętrznych partnerów, napisz do najbardziej aktywnych i zadowolonych osób w swojej grupie. Powiedz wprost: "Mamy program partnerski, możesz zarabiać polecając nas swoim znajomym lub obserwującym." Część z nich nie ma żadnej publiczności i nic z tego nie wyjdzie, ale kilka osób pewnie coś poleci i to będą najautentyczniejsze rekomendacje jakie możesz dostać.
Zrób proste materiały dla partnerów. Nie każdy wie jak pisać o czymś żeby przekonywało. Krótki opis społeczności, kilka punktów co daje członkostwo, może jedno zdjęcie albo baner. Obniżasz barierę wejścia i zwiększasz szansę że partner w ogóle coś opublikuje.
Monitoruj kto przynosi wyniki. Nie każdy partner będzie efektywny. Część osób dołączy do programu i nie zrobi nic. To normalne. Skup energię na tych którzy rzeczywiście generują konwersje i zastanów się co możesz zrobić żeby ich wesprzeć.
Największy minus afiliacji, czyli utrata kontroli nad tym co mówią o Tobie inni
To jest rzecz o której mało kto mówi przy okazji programów partnerskich, a potrafi naprawdę zaboleć.
Kiedy ty mówisz o swojej społeczności, kontrolujesz każde słowo. Wiesz co obiecujesz, wiesz co możesz dowieźć. Kiedy robi to za ciebie 20 partnerów z własnymi publicznościami, każdy z nich komunikuje to po swojemu. I część z nich, niekoniecznie ze złej woli, zacznie przesadzać.
Pojawią się posty w stylu "dołączyłem do tej społeczności i zarobiłem 3000% zwrotu z inwestycji w dwa miesiące." Albo "to najlepsza decyzja biznesowa jaką podjąłem w życiu, zarabiam teraz 15 tysięcy miesięcznie." Brzmi świetnie, konwertuje dobrze, ale przyciąga ludzi z zupełnie nierealistycznymi oczekiwaniami.
A nierealistyczne oczekiwania to prosta droga do niezadowolonych członków, złych opinii i wysokiego churnu.
Dlatego zanim komukolwiek dasz link partnerski, warto mieć spisane jasne zasady co wolno, a czego nie wolno mówić przy polecaniu. Nie musisz pisać regulaminu na 10 stron. Wystarczy kilka konkretnych punktów: jak opisywać co daje społeczność, jakich obietnic nie robić, jakiego języka unikać. Coś w stylu "nie obiecuj konkretnych wyników finansowych, opisuj co robimy i dla kogo, a nie co ktoś dzięki nam zarobił."
Partnerzy którzy naprawdę dbają o swoją reputację przyjmą takie zasady bez mrugnięcia okiem. Ci którzy chcą tylko szybko zarobić na agresywnym copy i im wszystko jedno co piszą, sami się odsieją. I dobrze.
Afiliacja nie zastąpi dobrego produktu
Warto to powiedzieć wprost, bo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że program partnerski rozwiąże problem z pozyskiwaniem członków.
Afiliacja działa jako mnożnik. Jeśli twoja społeczność jest wartościowa i ludzie ją lubią, program partnerski może znacznie przyspieszyć wzrost. Jeśli społeczność ma problemy z retencją i użytkownicy odchodzą po miesiącu, partnerzy szybko to zauważą i przestaną polecać, bo szkoda ich reputacji.
Dlatego przed uruchomieniem programu partnerskiego warto upewnić się, że masz co najmniej kilku członków którzy są naprawdę zadowoleni i zostają od dłuższego czasu. Oni są najlepszym dowodem że coś działa. Reszta wynika z konsekwencji.
